Gazetka 21.04.2024 r. - 28.04.2024 r.

IV Niedziela Wielkanocna Dobrego Pasterza

"Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić..."

Ewangelia św. Jana

A co z wyjściem na zewnątrz?

Wielu pasterzy Kościoła chciałoby uczynić z niego skostniałe schronienie pośród zepsutego świata. Zapominamy, że Kościół, czyli wszyscy wierni, spędzają większość czasu poza kościołem – czyli zagrodą. I tam właśnie mają być Kościołem, bo jego misją nie jest siedzenie całymi dniami w kościele, lecz tyle, ile potrzeba, aby się umocnić i zaczerpnąć życia. Kościoły z murów to nie getta, gdzie kryjemy się całą dobę przed wilkami i czekamy na koniec świata. Niestety, do dzisiaj Kościół przez wielu wiernych i pasterzy postrzegany jest bardziej jako kościół – zagroda, niż wspólnota z żywych ludzi. To bezpieczny sposób na uniknięcie odpowiedzialności, zdystansowanie się, sprowadzenie chrześcijaństwa do starotestamentalnego kultu.

Nic dziwnego, że gdy Franciszek zwraca na to uwagę w adhortacji „Ewangelii Gaudium”, spotyka się z krytyką wielu, dla których „miejsce święte” i zwyczaje ważniejsze są niż ludzie. Papież pisze, że w Kościele „w wielu miejscach aspekt administracyjny bierze górę nad duszpasterskim, jak również sakramentalizacja bez innych form ewangelizacji” (EG, 63). I dostaje za to po głowie. I to od swoich. Sakramentalizacja polega na tym, że Kościół to tylko kościół. Wystarczy kult i wypełnienie corocznych statystyk. A co z wyjściem na zewnątrz? Na otwarte przestrzenie, gdzie można natknąć się na drapieżniki, bo sam Jezus posyłał uczniów jak „owce między wilki”?